sobota, 22 czerwca 2013

Cel - 170 pkt. Prolog

     Jestem przeciętną studentką. Gdybym miała siebie uplasować w hierarchii uczelnianej myślę, że oscylowałabym gdzieś między pierwszą pięćdziesiątką a setką (rzecz jasna mówimy tutaj o moim roku). Typowy średniak. Z języka polskiego jestem jeszcze słabsza - co zostało mi udowodnione na maturze kilka dobrych lat temu. Tak więc zapewne pojawiać się będą regularnie ortograficzne kwiatki, o błędnie postawionych (lub i niepostawionych) przecinkach nie wspominając.Potencjalny czytelniku! Blog jest dla mnie. Nie będę siliła się na oryginalność pisząc zdania dwukrotnie złożone. Nie będę odwdzięczała się wizytą za wizytę, ani komentarzem za komentarz.Nie będę startowała w plebiscycie na  blog roku. Jedyne czego chcę, to udowodnić sobie, że średniactwo moje wynika z niczego innego jak z  lenistwa. Cel bloga: mobilizacja. Chcę   napisać LEK na 170 pkt. Nie dlatego, że mam wizję bycia najlepszą, ale niestety od tego gówna zależy co będę robiła do 70tki. A nie usmiecha mi się zostać patomorfologiem. Myslę, że 170 pkt to próg, który pozwala się dostać na każdą speckę (nie licząc tych ekskluzywnych typu chirurgia plastyczna, o których mało który śmiertelnik bez koneksji śmie marzyć). Nie wiem, jaką specjalizację wybiorę, wiem za to dokładnie czego robić nie chcę. Wiem też, że muszę dostać się na rezydenturę. Tutaj, będę pisała o postępach i utracie woli walki, która za pewne przyjdzie prędzej niż później. Mam nadzieję, że ten blog pomoże mi szybko pozbierać się za każdym razem gdy dopadnie mnie weltschmerz :P To by było na tyle. Na koniec jeszcze mobilizujacy cytacik, gdyż lubię cytaty i uważam że są zajebiste.




    " Nigdy nie jest tak daleko do celu, jak wtedy,
      gdy nie wiesz dokąd zmierzasz" 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz